czwartek, 3 maja 2012

Nicnierobienie

Jakoś nie podobają mi się zmiany na blogerze... nie mogę sie połapać , gdzie wejść , gdzie coś napisać ... Pewno sie przyzwyczaję , ale nie rozumiem po co ktoś miesza...
   W ostatnich tygodniach mam jakąś pustkę w tworzeniu , nie wiem co się dzieje , jakby ja to nie ja ... Do pracowni wcale nie zaglądam , szperam tylko na waszych blogach , podziwiam , obiecuję sobie ,że zrobię sobie to czy tamto . Mój umysł został pochłonięty POSTCROSSINGIEM , którym zaraziłam się od Majaleny :) Nie wiem , czy dziękować Ci za to Majaleno , czy przeklinać dzień w którym zalogowałam się na tamten portal. Ale wpadłam po uszy . Wysłałam już kilka kartek do ludzi na 3 kontynenty . Do mnie dotarły już kartki z Tajwanu , USA , Ukrainy i Litwy. Dziennie zaglądam do skrzynki , dziennie sprawdzam czy moje kartki dotarły , chodzę po sklepach i poszukuję ciekawych pocztówek . Tak ,to choroba ... i boję się - to uzależnia !!!
Wczoraj doszła do mnie ta oto pocztówka z Litwy - czyż nie urocza ?

2 komentarze: