Dzisiaj pokażę dwie ostatnie dachówki przytargane z Włoch . Nie miałam na nie pomysłu , brakuje mi już fajnych motywów na serwetkach , aż prosi się o nowe zakupy. Nie wyszły tak jak chciałam .... może nawet je zniszczyłam , ale może sie komuś spodobają ... Mają swoją historię i długą podróż . Nie radzę sobie jeszcze z cieniowaniem . Podobają mi się prace z cieniami , ale nie wiem jak się do nich zabrać ... Zakupiłam już sobie opóźnicz do akryli ,ale to jeszcze nie to czego oczekiwałabym ... ufff . zobaczcie jednak sami - może nie ma się jednak czym chwalić ? :(
poniedziałek, 23 stycznia 2012
środa, 18 stycznia 2012
lawenda w roli głównej
Motyw lawendy w decoupagu jest zawsze modny. Lawenda - roślinka niepozorna w swojej formie , delikatna , jakby woskowana .
A co o niej wyczytamy w wikipedii ?? -
Oto kilka moich prac z tym z tym motywem.
A co o niej wyczytamy w wikipedii ?? -
- Symbolika średniowiecza kojarzyła bladoliliową lawendę z duchowymi zaletami Matki Boskiej.
- Chorwacka wyspa Hvar znana jest również jako "lawendowa wyspa", ze względu na sadzoną masowo lawendę, która jest jednym z głównych źródeł dochodów wyspy. Lavendula croatia należy do najszlachetniejszych odmian w Europie, przewyższając swą jakością nawet lawendę prowansalską.
Oto kilka moich prac z tym z tym motywem.
poniedziałek, 9 stycznia 2012
stare deski
Na podwórku mojej mamy stała niegdyś stara rozwalajaca sie szopa . Straszyła swoją posturą , nie pasowała już do niczego , była składzikiem na rzeczy , które juz nikomu sie nie przydają . Pewnego dnia nastał koniec jej żywota... Zapadła decyzja o jej rozbiórce.... Trochę żal było , bo człowiek jednak sie przyzwyczaja do tego co widzi każdego poranka . Dechy z szopy przeznaczono na opał , ale ja trochę z nich uratowałam ! Przeszły wstępną obróbkę . i stały się ulubionym moim materiałem do pracy.
Oto kilka z nielicznych obrazków:
Oto kilka z nielicznych obrazków:
środa, 19 października 2011
Wieszaczki retro
Dziś pokażę dwa wieszaczki w stylu retro . Już znalazły nowego właściciela , pozostały wspomnienia ... W zasadzie to mam wiele fotek moich prac , które powstały zanim ten blog ujrzał światło dzienne , więc czasami coś wygrzebię i się pochwalę ;)
niedziela, 4 września 2011
Włoska dachówka
Jedni mówią - staroć , inni przedmiot z duszą , a dla mnie jest czymś co ma swoją historię . Wystarczy dotknąć palcami , przymknąć oczy .... i.....
Jest rok 1886. Póżna jesień, południowe Włochy . Mały chłopiec jedzie na furmance obok ojca .Jest piękna słoneczna pogoda , widać szczyty gór. Jadą wąską krętą drogą w górę . Koń sapie ze zmęczenia , bo furmankę załadowano stosem świeżo wypalonych dachówek . Jego rodzice budują dom na wzgórzy , obok winnicy odziedziczonej po dziadkach .
Trzy lata później obok pięknego wybielonego domku biega juz 2 dzieci , rzucają się małymi jabłuszkami , które spadaja z drzewa . Najwiecej jest ich na dachu , bo stara jabłoń wsparła swoje konary na dachówkach .
Lata biegną , następne pokolenia zamieszkują dom , remontują , łatają , pielęgnują winorośle. Aż w końcu następuje dzień ,że dom się rozsypuje , nie ma juz co naprowiać . Została jedna ściana z małą kapliczką, porośnięty bluszczem pień starej jabłoni i stos dachówek , które porasta mech .
Jest rok 2010. Czteroosobowa rodzina tą samą drogą , lecz pokrytą juz asfaltem wjeżdża na wzgórze samochodem , chcąc dotrzeć do punktów widokowych . Zatrzymują się w tajemniczym miejscu . Wszystko jest tam fascynujące, dzika roślinność , bluszcze , kawałki starych murów . Kobieta wysiada z auta , by pstryknąc parę fotek . Setki pasikoników podskakuje spod stóp , motyle , ptaki , stare konary porośnięte mchem i kilka dachówek wystaących z gruzów - jakby wołały wyciagając rece "zabierz nas , uwolnij nasze dusze !" Wyszarpnęłam je .Ubrudzone piaskiem włozyłam do bagażnika i przywiozłam do Polski . Znalazły sie w pracowni decoupage - dzisiaj przedstawiam Wam jedną z nich :)
piątek, 15 lipca 2011
Podobno sercem się kocha , miłość w sercu się rodzi , a ja postanowiłam pierwszy raz podziałać decoupag'em po serduszkach . I jestem zadowolona . Tematyka różna - oczywiście ponadczasowe retro róże , modna lawenda , retro aniołek .
Najpierw serca pomalowałam farbą akrylową "babie lato" , potem motywy z serwetek , nastepnie dodałam cienie i podmalówki akrylami . Wykończyłam delikatnym krakiem dwuskładnikowym , baaardzo delikatnie - ledwie widać złoto w szparkach.
Najpierw serca pomalowałam farbą akrylową "babie lato" , potem motywy z serwetek , nastepnie dodałam cienie i podmalówki akrylami . Wykończyłam delikatnym krakiem dwuskładnikowym , baaardzo delikatnie - ledwie widać złoto w szparkach.
poniedziałek, 11 lipca 2011
Dwie butle
Ostatnio z lubieżnym wzrokiem spogladam na butelki w moim domu i marzy mi sie duża kolekcja przeobrażeń w postaci dekoracji decoupage . Dzisiaj pokazjuję dwie - ostatnio ozdobione . Obie z wykorzystaniem jednoskładnikowego cracka i cieniowań akrylami . Może ktoś , kto zajrzy tutaj skrobnie jakiś komentarz , bo nawet nie wiem , czy mój blog jest widoczny .... :(
Która ładniejsza ?
Która ładniejsza ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





